poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Hochfügen




Widok z drogi dojazdowej do wyciągu. Poziom dla początkujących i dzieci.






Szkoda tylko, że wyciągi jadą tak wolno. Znaczy całkiem powoli to nie jest, ale jakby było szybciej to się chyba nic niestało. Ale niema tego złego..., bo można podziwiać widoki, zapalić na spokojnie jak ktoś lubi, albo wypić coś mocniejszego z piersióweczki. Tylko bezprzesady, bo się potem jeździć nieda, ale kapka jeszcze nikomu niezaszkodziła ; )



Freeride!






Zell am Ziller



Zell am Ziller. Widok z dołu, z restauracji. Po prawej widać szkółke dla dzieci. Musze powiedzieć, że jeśli chodzi o dzieci to są tam świetnie przygotowani. Widziałem grupy dzieci jeżdżące na nartach czy deskach. Najmłodszy miał chyba 4 latka. Coś niesamowitego jak takie małe dzieco potrafi wymiatać.



 To jest właśnie restauracja z której robiłem poprzednie zdjęcie. Jeśli chodzi o jedzenie to bardzo polecam GULASZ. Porcja może szału nie robi, ale z bułeczką nic więcej nie trzeba w przerwie między zjazdami. Cena jak dobrze pamietam to ok 4 eur za zupe z bułką.






 Tu taki widoczek z za restauracji. Wiem, że zdjęcie tego nie oddaje, ale jest tam poprostu pieknie.

sobota, 28 kwietnia 2012



 To właśnie z tamtego tarasu robiłem poprzednie zdjecie. Jest to taras restauracji.
 Słońce tak dawało, że prawie nie szło wytrzymać, ale świetnie opala takie słoneczko.


 To jest kawałek snowparku.



  A tam w oddali jest restauracja z której robiłem pierwsze zdjęcia. Tą właśnie kolejką wjeżdża sie na sam szczyt Hintertuxa 3250 m.n.p.m. Polecam wszystkim.


 Na dole zdjęcia widać ślady ratraka. Na stokach nawet popołudniu można trafić na miejsca niejeżdżone, ale tylko w dygodniu bo na weekendy zjedża się mnóstwo ludzi. I jest tam tyle
miejsca, że można się zgubić.



wtorek, 24 kwietnia 2012

Hintertux




 Na sam początek polecam wszystkim wypad na Hinterux. Tak to wygląda przy pięknym czystym niebie, a na tej wysokości ( 3200 m.n.p.m.) powietrze jest przejżyste jak kryształ.
 Jednym słowem nieżałuje żadnego euro które tam wydałem. W sumie po przyjeździe do domu stwierdziłem, że mogło być troche taniej gdyby pojechać z wycieczką, ale i tak nie żałuje.